Pomyłki zdarzają się każdemu. Nawet doświadczony i zawsze przygotowany prowadzący jest narażony na przejęzyczenia, wpadki cz przekręcenie pytania.
Tak też stało się w emitowanym wczoraj odcinku "Jeden z dziesięciu":
Zadane przez Sznuka pytanie brzmiało: "Proszę ustawić w kolejności od najlżejszej do najcięższej trzy kategorie boksu zawodowego: waga kogucia, waga musza i waga piórkowa". Nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że po błędnej odpowiedzi uczestniczki prowadzący dodał, że chodziło o „ustawienie wag w kolejności od najcięższej do najlżejszej”. Błąd Tadeusza Sznuka i tak nie wpłynął na niepoprawną odpowiedź pani Urszuli – wszak pomyłki zdarzają się każdemu.
Czytaj dalej:
- To najzabawniejsze momenty z „Jeden z dziesięciu”, które przeszły do historii. Pierwszy odcinek miał premierę 32 lata temu!
- Oficjalne wieści ws. „Jeden z dziesięciu”. Ogłoszono w niedzielę z samego rana
- Prowadzi „Jednego z dziesięciu” od ponad 30 lat, a teraz ogłosił takie wieści. Wyznał wprost
- Decyzja ws. przyszłości „Jeden z dziesięciu” zapadła. Takie wieści z TVP
- Oficjalny komunikat ws. „Jednego z dziesięciu”. Tuż po zakończeniu sezonu takie wieści